strona główna

 

     

     szkoła

     

     położenie

     historia

     w budynku

     dokumenty

 

     

     dzieciaki

 

     klasy

     absolwenci

     samorząd

     po lekcjach

     wydarzenia

     osiągnięcia

     testy po VI klasie

 

    

     nauczyciele

 

     who is who

     publikacje

     scenariusze

     konspekty

 

     

     rodzice

 

     wiadomości

     Rada Rodziców

 

     

     różności

 

     plan lekcji

     kalendarz

     gry

     życzenia

     piszą o nas

     nasz adoptowany pies

     sponsorzy

 

    

     galerie zdjęć

 

     Teatr Maska

     Koło Plastyczne

     ZHP

     wycieczki i kolonie

 

 


/   1   /   2   /  3  /

 

Humoru nigdy nie za wiele...

Zwłaszcza, gdy nie jesteś w najlepszym nastroju.

 

 Blondynka pyta się na ulicy:
 - Przepraszam, która jest godzina?
 - Za piętnaście siódma - odpowiada

 zagadnięty mężczyzna. Na to

 blondynka:
 - Ja się nie pytam, która będzie za

 piętnaście minut tylko która jest

 teraz, baranie!!!

 

 - Niektórzy z was używają słów

 których nie rozumieją i potem ludzie

 się z nas śmieją, a o policji wciąż

 krążą dowcipy - mówi komisarz na

 odprawie.
 - Czy to alibi do mnie? - pyta jeden z

 podwładnych.

 

 

 Przychodzi kura do kury:
 - Dzień dobry, jest m±ż?
 - A jest, jak zwykle, grzebie przy

 aucie...

 

 

 

 

 Zdenerwowana matka pisze do

 nauczycielki:
 - "Bardzo prosimy już nigdy więcej

 nie bić Jasia! Bo to słabe, dobre,

 biedne dziecko. My sami nigdy go

 nie bijemy. Chyba, że w obronie

 własnej..."

 

 Policjant zapisał się do biblioteki.

 Pierwszą książką, jaką wypożyczył

 była książka telefoniczna.
 Gdy ją oddawał, bibliotekarka

 zapytała:
 -I jak, spodobała się panu?
 -Cóż... Akcja może niezbyt szybka,

 ale ilu bohaterów!

 

 

 Chłop wyhodował dwutonowe

 jabłko, wsadził je na wóz i zawiózł

 na targ. Cały dzień nie miał klientów,

 ale pod koniec dnia przychodzi

 facet i pyta się:
 - To pana jabłko?
 - No.
 - To cofnij pan wozem, bo mi robal

 konia zżarł.